Na wagę duszy mojej, pokojem żywota;

Dlaczegoż mię odpychasz? nadaremniem badał.

Dziś odkrywam łakomstwo nowe w sercu twojem:

Pochwalnych wierszy chciałaś — marny pochwał dymie!

Dla nich więc igrasz z bliźnich szczęściem i pokojem?

Nie kupić Muzy28! W każdym ślizgałem się rymie,

Gdym szedł na Parnas29 z lauru wieńczyć cię zawojem,

I ten wiersz wraz mi stwardniał, żem wspomniał twe imię.

Sonet XXI. Danaidy

Płci piękna! gdzie wiek złoty, gdy za polne kwiaty,