Ja ostrzegałem: że w tak wielkiem dziele

Dobrze, kto z Bogiem poczyna;

Dano więc na mszę w niejednym kościele,

I ksiądz przyjechał z Cyryna2.

Stanął na brzegu, ubrał się w ornaty,

Przeżegnał, pracę pokropił;

Pan daje hasło: odbijają baty3,

Niewód się z szumem zatopił.

Topi się, pławki4 na dół z sobą spycha,

Tak przepaść wody głęboka;