Święte nic! cnoto, czczy dymie!

Ja umieram w kwiecie wieku!

Twórco, jakże igrasz srodze!

Kiedy mi dasz wiek niedługi,

Cóż, że mi dasz wierne sługi?

Czymże za wierność nagrodzę?

Dasz kochankę kochankowi,

Śmierć truje ślubów słodycze.

I tylu przyjaciół liczę!

Bądźcie zdrowi, bądźcie zdrowi!»