— Mój kochanku, to paciórki,
To szkaplerze28 i koronki29». —
— «Sznur przeklęty! sznur znienacka
Rumakowi miga w oczy,
Patrz, jak zadrżał, bokiem skoczy.
Moja luba, rzuć te cacka!»
Koń, jak gdyby pozbył trwogi,
Ubiegł prosto pięć mil drogi.
«Co to za smętarz? mój miły?»
— «To mur, co mych zamków strzeże».