Troje drzwi jedne po drugich.

Wchodzi jeździec cały w bieli

I usiada na pościeli.

Słodko, prędko czas ucieka,

Wtem koń zarżał, jękła sowa,

Zegar wybił. — «Bywaj zdrowa!

Koń mój zarżał, koń mój czeka;

Albo wstawaj, na koń siądź

I na wieki moją bądź».

Miesiąc15 świeci — jeździec leci