Tamtej widok oświeca, a tej nektar słodzi.

Szczęśliwy, samej kto ślubował Cnocie!

Dopłynie, kędy sławy góruje opoka5,

Balsam go rzymski6 ukrzepi w ochocie;

Ale jeżeli Piękność nie zwróci nań oka,

Dopłynie we krwi i w pocie.

A komu Piękność całe pokaże oblicze,

Potem śród drogi zdradliwa odlata,

Nadziei z sobą mary7 unosząc zwodnicze:

Ach, jakaż później czczość8 w obszarach świata!