Sierpień 1991

Drugi

Znowu się zaczął sierpień. W pociągach

przestali się w ogóle pokazywać konduktorzy.

Jadę w pustym wagonie. Z mapy

połączeń kolejowych ktoś wydrapał wszystkie

większe miasta. Polska bez Krakowa,

bez Warszawy, bez Śląska, ta sama co za oknem.

Jest trasa którą jadę: znikąd do Kalisza.

W kieszeni mam już cztery niesprawdzone bilety.