W tej chwili, pani dobrodziejko... do Hortensji Jak pani wiadomo, chciał panią poznać, a skoro pozna, niewątpliwie...
AGNIESZKA
Panie Anzelmie, czekamy...
ANZELM
W tej chwili, pani dobrodziejko... do Hortensji Skoro panią raz tylko zobaczy, zezwoli bez namysłu... deklamuje „Tak rzutem oka zaszczepiłaż9 nam w duszy żar, co nas wiecznie pożera”...
AGNIESZKA
Ależ panie Anzelmie...
ANZELM
Ach!... Zasady mego wuja? Zaraz... na przykład: mamy dzieci dla zasady... nie, źle... kochamy je dla zasady... także źle; zresztą to się nie da opowiedzieć. Sama pani dobrodziejka najlepiej zrozumie mego wuja, skoro go państwu przedstawię.