WINCENTY

W najlepszym gatunku, wujem nie lada, bo samego gospodarza. zwraca się, łapiąc muchę Oho! Znowu mucha! Nie, to bąk; ukłuł mnie w sam nos... czekaj kanalio!

goni za muchą z chustką i wybiega aż do drugiego pokoju

AGNIESZKA

do męża się zwracając

Co to? Wariat? Co to wszystko znaczy?

FILC

namyślając się

To wuj amerykański.

AGNIESZKA