Hę?

WINCENTY

Ale omyliłem się, to była mucha, z gatunku zjadliwych; taką trzeba natychmiast dusić. Raz po bankructwie moim w Ameryce, nie mając nic do roboty, wyliczyłem, że z dwóch takich much, samca i samiczki w przeciągu tygodnia 1311 młodych się wywiodło.

DIONIZY

O, o!

WINCENTY

Zaręczam. Ach, panie dobrodzieju, szczęśliwy ten nasz kraj, gdzie much mało, a owadów ani gadów zjadliwych nie ma wcale; bo trzeba panu dobrodziejowi wiedzieć, że ja wracam od antypodów... Czerwonoskórzy i tubylcy już są oswojeni z tymi plagami — ja oswoić się nie mogłem!

DIONIZY

Wiem już, że pan dobrodziej jesteś amerykańskim wujem; tacy bywają często w rodzinie pożądani.

WINCENTY