Cóż mówić mogła, kiedy nie jej, lecz Eufrozynie oświadczyłem się?
ANZELM
To stare pudło pewnie nie uważało za stosowne wyprowadzić cię z błędu?
DIONIZY
Kiedyż i ojciec milczał — prawda, że był nieobecny...
ANZELM
A matka?
DIONIZY
Matka przyjęła z rezygnacją oświadczyny, nawet łzy widziałem, mniemałem jednak, że to zwykłe rozczulenie, bez którego ceremonia deklaracyjna obejść się nie może.