cicho do Kanikuły

Nie zapraszaj go, to nieznośny człowiek!

KANIKUŁA

do Gertrudy

A ten pan notariusz dla mnie jeszcze nieznośniejszy. Nie zapraszaj tego, to ja tamtego nie będę prosił.

JÓZEF

wpada zadyszany

Ach, ach! Hm, hm!

WSZYSCY

Cóż takiego?