JÓZEF

Ach! Awantura!

KANIKUŁA

Pewnie pan Dionizy kark skręcił?!

JÓZEF

Jeszcze gorzej. Wiatr schwycił i połamał czerwony parasol.

KANIKUŁA

A niech go tam diabli porwą.

JÓZEF

Ale bo się konie pana notariusza spłoszyły, na miejscu przed gankiem wywaliły i połamały powóz!