i wydaje sto rozkazów:

— Chcę porządek mieć w kurniku.

Koniec, kropka. Kukuryku!

Pewnie mądrzyłby się wiecznie,

lecz mu w końcu gąski grzecznie

przypomniały o... rosole.

— Pora skończyć te swawole!

Gę! — gęgały, jak to gęsi.

Więc się przestał szarogęsić.