Na to wielbłąd się odzywa:
— Niech pan skończy, drogi panie,
nierozsądne swe gadanie.
Dla wielbłąda bowiem garby
to są najprawdziwsze skarby!
Gdyby zamiast tego nosił
pióra oraz puchu stosik
albo łuski — jak u ryb —
to dopiero byłby wstyd!
Wielbłąd z oburzenia sapnął,