cyt

Nomen omen Pustków Wilczkowski,

gdzie na Placu Wariatów kradłeś mandarynki,

zrozumiałam, że Bauman jest Bogiem,

a kremówka z Wadowic

uzyskała status cudownego ciastka.

Zanim dzieci z główkami czarnymi jak śliwka

częstowały nas mączką kostną —

umieraliśmy w kakofonii krużganków.

Twoje oczy połyskiwały jak czarny bez