Rano mam ślad na skórze.

nordic

biała noc: przez nią

świecę. Rośnie błyskawicznie

śmiech srebrny jak szpilka.

Wpadam w popłoch w śniegu.

Przystaw mnie do światła

i skalecz mi język. Dwie godziny

mrozu i krwawnik w lusterkach.

Tiule i ekrany styczeń w mieście wiesza.