Niechętliwego żołnierza,

Wiodąc na straszny go znój,

Na skon!

Lecz dziś wśród naszych łon,

Gdy trudne dzieło dobiegło już końca,

Życzliwość znajdziesz radosną.

A wzrok badawczy twój

Rozpozna niebawem,

Kto się tu rządził prawem,

Kto jego był obrońcą,