Nigdy nie zwiodą —

Ty lud swój znasz!

Przyznaję najwyraźniej:

Rozumnyś mi nie był wódz,

Który roztropnie ku swym celom zmierza,

Gdyś, nazbyt ochoczy,

W sprawie Heleny

Przygotowywał bój.

Życie najbliższych było ci bez ceny,

Ofiarą ich chciałeś zmóc