Tym więcej

Stronić on musi od starości znojnej.

Odartą ze świeżych liści,

Żywotać ją wiedzie ścieżka,

Słabą i chwiejną,

W dal beznadziejną.

Po życia wlecze się drogach;

Trzęsąca się, o trzech nogach25;

W dzień biały

Ni senna snuje się zjawa,