wskazując na Kasandrę

Ty życzliwie przyjmij w nasze progi

Tę obcą: na łagodnych władców wielkie bogi

Przychylnym patrzą okiem — nikt też rad nie zgina

Pod jarzmo swojej szyi. Ta piękna dziewczyna,

Ten skarb, ten z wszystkich ozdób kwiat najnadobniejszy,

Podarek wojsk, w czas ze mną przybyła dzisiejszy.

A teraz niechaj zadość twej woli się stanie:

Do domu swego wkroczę po kraśnym142 dywanie.

KLITAJMESTRA