Jest morze — a któż morze to wyczerpie do dna?

W purpury sok przemnogi głębia jego płodna,

W kosztowny płyn, stworzony, by barwił nam szaty.

Dziękować bogu, dom nasz, w dobytek bogaty,

Nie zaznał, królu, nigdy, co znaczy ubóstwo —

Nie jedną, ale tkanek143 zdeptałabym mnóstwo

Za cenę twego życia, gdyby mi tak wróże

Uczynić rozkazali. Drzew liściwia duże

Z zdrowego wyrastają korzenia i tonią

Swych mroków dom od spieki Syriuszowej bronią144.