Ojej! Ojej!

Jakiż to straszny wiódł mnie los!

Nędzę ci moją opowiadam w głos!

Do tych zbójeckich kniej

Po cóż mnie przygnał on?

Chyba na wspólny skon,

Bo na cóż by innego?

CHÓR

Prorocki porywa cię szał —

O swojej własnej doli