Co z statków precz porywa niebacznych żeglarzy!

Szalona matka Hadu162, spór niecąca wraży

Pomiędzy najbliższymi! O, jakżeż radośnie

Krzyczała ni to w bitwie, gdy zwycięstwo rośnie,

Szczęśliwa, że ocalon powraca do domu,

Ty wierz mi albo nie wierz! Nie chcęć ja nikomu

Narzucać swojej prawdy — ale przyszłość bliska,

Że z płaczem nie odmówisz mi wieszczki nazwiska.

CHÓR

Pojmuję Tyestesa okrutną biesiadę