Wróżbitka! Sam Apollo płaszcz ten ze mnie zdziera,

Boć widział, jak niejeden szyderczy przechera

Wydrwiwał mnie, ubraną w te kapłańskie szaty.

Czy druh, czy nieprzyjaciel — wszyscy mnie za katy165

Błaźnicą przezywali. Byłam ni włóczęga,

Żebraczka, tłuk uliczny, co po płacę sięga

Za wróżby. Jam to zniosła! Teraz wieszcz ten święty,

Co wieszczką mnie uczynił, w takie mnie odmęty

Strasznego przeznaczenia bezlitośnie wtrąca!

Nie ołtarz ci ojcowski ja zobaczę: wrząca