Powrotu,

Nikt mu nie powie: „Niepotrzebnyś gość!”.

Patrzcie! Zburzywszy Priamowy gród,

Boży ściągnąwszy nań gniew,

Niebiańskiej chwały zagarnąwszy plon,

Wrócił pomiędzy swój lud —

I oto teraz dawnych przodków krew

Krwią własną płaci,

Swym własnym skonem płaci innych skon.

Słyszący o tym, któż by z naszych braci