Wyskoczyć z nich i umknąć? Z dawnej ja zawiści

To wszystko obmyśliłam, dziś się plan mój iści,

Czas nadszedł ostateczny. Po skończonym dziele

Widzicie mnie przed sobą, drodzy przyjaciele!

Spełniłam i otwarcie wyznać to wam mogę,

Iż wszystką do ucieczki zamknęłam mu drogę:

Ogromna ci to przędza, niby sieć rybacka,

Tkań zguby przeolbrzymia, łowiąca znienacka.

Dwukrotnym cios zadała, dwukrotne westchnienie

Dobyło mu się z piersi, gdy o ziem go żenie172