Wspólniczkę zdradzonego łoża wwiódł niebaczny,

Na stypie tej pogrzebnej kąsek wielce smaczny.

CHÓR

O Mojro! Ześlij mi skon —

W sen wieczny, w sen nieprzespany

Bez długiej konania męki

Oczy mi stul!

Albowiem on,

Który miał pieczę nad naszymi łany,

Mój stróż, mój król,