Na wieki wieków już

Nie skona

Wspomnienie winy twej,

Skąpane w świeżej posoce!

Klątwy straszliwe moce,

W swych ręku mające wciąż

Ten dom,

Nowy na głowę moją

Ściągnęły grom:

Przez nie dziś zginął ten mąż!