Do nowej pomsty swój nóż.

Ojej! Ojej!

O ziemio, ziemio najświętsza,

Czemuś do swego nie wzięła mnie wnętrza?

Czemuś mi patrzeć kazała,

Jak padła jego chwała

W srebrzystej wannie tej?

Któż mu wykopie grób?

Któż po nim płakać będzie?

Czy ty, zwaliwszy go do swoich stóp,