Na scenę z prawej strony wchodzi Ajgistos w płaszczu królewskim, zbrojną otoczony świtą.

AJGISTOS

O dniu sprawiedliwości, dniu jasny i błogi!

Dziś wierzę, iż na ludzkie spoglądają drogi

Bogowie i że karzą wszystkie grzechy ziemi.

Rozkoszy! Oto w płaszczu Erynij mściwemi

Rękami uprzędzonym leży tej godziny

Przede mną człek płacący stare ojców winy!

Boć — aby wam przypomnieć bieg wypadków krwawy —

Atreusz, ojciec tego, władca tej dzierżawy,