Przyjęcie przyjacielskie: na ucztę go prosi

I ciała jego dzieci upieczone wnosi.

Nikczemnie swe zamiary ukrywając lisie,

Pochował pod pieczyste w tej ohydnej misie

Od rąk i nóg odcięte ich palce. Nieświadom

Mój ojciec — któż był takim obecny biesiadom? —

Spożywa karm zdradziecką; jakie stąd wypadło

Nieszczęście, wszak widzicie! Rozpoznawszy jadło,

Zajęczał, wypluł mięso i runął na ziemię,

Rozpacznie przeklinając Pelopidów plemię188