Wygnańca dar, lecz jeśli mocą twej obrony

Królewskie zyszczę198 berło, synowskiej obiaty

Na grób twój spłynie, ojcze, strumień przebogaty:

Wśród cieniów kroczyć będziesz we czci i honorze,

Jakiego żaden z zmarłych dostąpić nie może.

Schodząc z mogiły, spostrzega orszak, który, zakryty jeszcze przed okiem widzów, zbliża się z przeciwległego wejścia ku scenie.

Co widzę? Orszak kobiet, odzianych w głębokiej

Żałoby czarne płaszcze, kieruje swe kroki

W tę stronę. Cóż się dzieje? Cóż ten pochód znaczy?

Czy może dom nasz w świeżej pogrążon rozpaczy?