Godzinę sądu zwlec,

Tego pochłonie mrok.

Krwi rodzicielka-ziemia

Napiła się do syta

I mord o pomstę woła

Z przesiąkłej krwią głębiny.203

Niedługo czeka odwet,

Wnet krzywda będzie zmyta —

Krzywdziciel dopełnił swej winy.

Gdy pękł już pas dziewiczy,