Bacząc cierpliwie, aże53 morski wał

Przyjazny mu będzie znów.

Wichr szalał od Strymonu54,

Za nim szła zwłoka i głód.

Wróg zwycięskiego plonu,

Tak rozpętawszy się nagle,

W tak dziki wydąwszy się prąd,

Łamał maszty, szarpał żagle,

Walił w okrętu przód;

Krzepki Argiwów lud