O biada! Biada! Biada!

Gdzież ten oszczep w dłoni.

Gdzie scytyjski łuk,

Co od klęsk obroni

Nasz rodzinny próg?

Gdzie te męża siły,

Gdzie ten miecza grom,

Co by wyzwoliły Od klątwy nasz dom?

Zbyt krwawo ona włada...

ELEKTRA