Nie... Przysłał ojcu w darze pukiel poświęcony.

PRZODOWNICA CHÓRU

Twe słowa żal mi świeży rozbudzają w łonie,

Że stopą na ojczystym nie spoczął zagonie.

ELEKTRA

I mnie się serce kraje z tak strasznej boleści,

Jak gdyby nóż kto wraził! Snać już nie pomieści

Powieka łez nadmiaru, w których kąpać muszę

Tę dreszczem zimnej trwogi przepełnioną duszę,

Patrząca na ten pukiel... Bo czyż mi się godzi