Wiedziałabym ja dobrze, gdzie cię rzucić, jeśli

Wrogowie cię tu, z głowy uciąwszy, przynieśli!

Lecz słysząc, żeś mi krewny, tobym razem z tobą

Zawodzić rozpoczęła zawodną żałobą

W cześć ojca!... Ale bogom wiadoma jest burza,

Co lichą naszą łódkę wśród odmętów nurza —

Lecz jeśli nam ratunek przeznaczą litośnie,

Wnet z ziarnka najmniejszego wielki pień wyrośnie.

kładąc z powrotem pukiel na grobie, spostrzega ślady stóp

Tu oto nowe ślady: jakichś stóp odbicie;