Ale choć w wnętrzu mym wrą niepokoje,

Jeszcze mi radość przebłyskuje w łzach:

Patrząca na jasną twą moc, chmur żadnych już się nie boję.

ELEKTRA

Od czego zacząć? Wyliczać katusze,

Któreśmy zniosły od matki? Czyż ziści

Przez to się żądza ukojeń? Mą duszę

Szarpie zły wilk nienawiści,

Gniew ją rozpala nad ogień ogniściej.

CHÓR