A ja, trapiona znojem,

W ohydnym jarzmie uginałam kark.

Skuta jak wściekły pies, wśród bezowocnych łez

Trawiłam dzień za dniem! Śmiać się w więzieniu tem?

Nie! Raczej wyć mi bez miary! Zapisz to w sercu swojem!

CHÓR

Niech ci do wnętrza przez uszy

Wniknie to wszystko, co na uściech mam!

Jak było, słyszałeś. Wiesz sam,

Co czynić ci trzeba. Niech duszy