Samotna go w mrok swój mogiła
Bez jęku ludu, bez pieśni spowiła!
CHÓR
Okaleczyli — słyszysz? — jego ciało,
Bezecnie potem schowali pod ziemię...
A tobie cóż zostało?
Bólu i łez niemało,
Hańby ojcowskiej niepomszczone brzemię!
ELEKTRA
O losie ojca słyszę z twoich warg,