Ponad chuć? Walkę rzuć! Tam, gdzie żądzy płomień biegł,
Padło zwierzę, zginął człek.
A kto ducha swego skupił, ten posłucha,
Jakiś były dziwy,
Z jakiej zdrady Testiady241 — o krwawiące czyny! —
Syn jej padł, bujny kwiat, bohater jedyny!
Padł niegodnie przez pochodnię: w narodzin godzinie
Żagwię oną rozpłonioną dały mu boginie —
Matka miła ją zgasiła, zgasł syn nieszczęśliwy!
Gdzież się zmieści tyle wstrętu, co w powieści