Tego ślubu złem, co — boże! —

Rzucił srom na ten dom, nad tą żoną, która śmiała

Męża zmóc? Zginął wódz! Zgasła ziemi chwała —

Ja znoszę to w pokorze.

Teraz język mój opowie, że w przysłowie

Wszedł mord straszny popełnion na Lemnie243.

I tę zbrodnię nazwać godnie

Niesłychanym owym mianem. Nie ściga daremnie

Klątwa boża. Ród ten zginie,

Hańby on sprzątnie plon! Toć odarty z ludzkiej cześci,