Niedobrze snać się sprawił w zamku nasz wędrowiec:

Spłakaną widzę niańkę Orestesa. Powiedz,

Cylisso, dokąd biegniesz? Wyszłaś poza wrótnie

I łza ci towarzyszy. Czemu ci tak smutnie?

CYLISSA

O boże! Po Ajgista śle mnie nasza pani,

By mąż od mężów powziął wieści, które dla niej

Przynieśli ci dwaj goście. Prawda, wobec służby

W posępnym tai radość spojrzeniu, bo cóż by

Innego miała czynić? Lecz to znać, jak wiele