Ten po rodzicu kochanym sierota.
Ty w ręku swych dzierż jego wodze,
Niechaj się w biegu miarkuje potęga,
Aby zmęczona nie zgasła ochota
W tej twardej, chwalebnej drodze!
Daj, by przez niego ród zaginął wraży,
A on cię u twoich ołtarzy
Podwójną i potrójną ofiarą obdarzy!
Wy, bogactw królewskich skrzynie
Mający w opiece swojej,