Świadkowie tu obecni, przyjrzyjcie się przędzy

Zdradliwej, którą ojcu biednemu na nogi

I ręce zarzucono.

do służby

Rozwińcie złowrogi

Ten płaszcz i między lud go zebrany ponieście!

Niech zdrady to narzędzie zobaczy nareszcie

I ojciec — nie mój ojciec, lecz wszechwidne259 słońce —

Niech ujrzy dzieło matki! Pragnę mieć obrońcę

W dzień sądu, iżem mord ten spełnił według prawa,