Utraci wszystkie zmysły, powiedzieć wam pragnie,
Że mord na matce spełnił według praw — na bagnie,
Na bogów — tej ohydzie, na ojca przeklętej,
Nikczemnej morderczyni! Sam Loksyjasz, święty
Wróżbita, pchnął mnie k’temu. Wzywam go na sędzię.
W wyroczni rzekł mi swojej, że nikt mnie nie będzie
Obwiniał, gdy to spełnię. Lecz jeśliby miała
Zawahać się ma ręka, ludzkich myśli strzała,
Chociażby najostrzejsza, nie wniknie do sedna
Tych kar, które ma znosić moja dusza biedna.