A teraz — czy widzicie ten pokutny wieniec

I różdżkę tę oliwną262? Idę, potępieniec,

O łaskę błagający, tam, do pępka ziemi263,

Do schronu Loksyjasza, gdzie iskry wiecznemi

Wybucha ogień boży. Od mej krwawej winy

Uciekam w jego progi, bo tam mi jedyny

Wyznaczył on przytułek!264 A was, Argiwowie,

Upraszam, byście, pomni naszych klęsk, w swym słowie

Świadczyli mi, gdy wróci Menelaos. Dola

Tułacza z ojczystego wypędza mnie pola,