Co zwolni mnie, nędzarza, od tej ciągłej troski!

chwila milczenia; nagle spostrzega ognie na górach

A, witajże mi, światło, ty słońca zwiastunie!

Zatańczy lud argiwski5 w twojej szczęsnej6 łunie,

Dziękując za tę łaskę. Oj dana! Oj dana!

Co tchu ja zawiadomię żonę mego pana,

By, z łoża się zerwawszy, wszystek dom zbudziła,

Okrzykiem przeradosnym witając co siła

Ten błogi żar pochodni. Padł gród Ilijonu7

Tak wieści straż płomienna tam, u nieboskłonu!