wchodzi z boku, siada u stóp posągu, obejmuje go rękami
Ateno! Wiódł mnie tutaj rozkaz Loksyjasza —
O łaskę i opiekę wygnaniec uprasza.
Z rękami już czystymi do ciebie przychodzę317:
W niejednym ci je domu, na niejednej drodze
Obtarłem o dłoń ludzi. Toć świata manowiec
Nadarzył mi ich sporo, gdym, chyży wędrowiec,
Przebiegał jego łany, przez lądy i morza,
Posłuszny świętej wróżbie, k’tobie, pani boża,
Pędzący. W twoim domu i przy twym obrazie